Ps 119,105

Twoje słowo jest pochodnią dla nóg moich i światłem na mojej ścieżce. Ps 119,105

Aniołowie, którzy poczuli pociąg fizyczny do ludzkich kobiet, to nie kto inny, jak właśnie bogowie Olimpu.

Ebionici uważali Jezusa za jednego z herosów, zrodzonych ze związku aniołów z kobietami.

A w tych i późniejszych czasach, gdy synowie Boży współżyli z córkami ludzkimi, a one im rodziły, na ziemi żyli olbrzymi. Rdz 6,4

niedziela, 29 marca 2015

Gnoza w historii filozofii.





                                                                                      GNOZA

Powstałą przepaść między Bogiem a materią gnostycy zapełnili szeregiem emanacji, czyli bytów pośrednich, wśród których znalazł się Chrystus. Dopełnieniem procesu emanacji był powrót do Boga rozumiany jako zbawienie. Chrystus został przedstawiony jako byt niższy ( eon ) w fantastycznej hierarchii boskich i półboskich emanacji, a Jego misja polegała jedynie na przekazaniu człowiekowi zbawczej wiedzy, czyli gnosis.

                                                                                 Historia filozofii, tom 2, Frederick Copleston


Według gnostyków w świecie przeważa zło i że dobro nigdy w nim zupełnie urzeczywistnić się nie da. Świat taki nie może pochodzić od Boga, jest dziełem przeciwbożym, dziełem upadłego eona [ducha]. Ten wzgląd kazał gnostykom przyjmować rozległą skalę bóstw i stwórcę świata oddzielić od doskonałego Boga. Czynnik zła gnostycy widzieli w materii. Będąc złą, nie może być zależna od Boga. Jeśli istnieje złe bóstwo, to dlatego, że złączyło się z materią; jeden z eonów, zwyciężony przez wrogie mu siły, opadł w materię i wówczas nastąpiło zmieszanie, niezgodne z naturą, dwóch czynników, boskiego i materialnego, i stworzony został świat, łączący dobro ze złem. Idea wyzwolenia od zła była niewątpliwie tym, co przyciągnęło do siebie gnostycyzm  i chrystianizm. Chrystus to dla nich jeden z eonów, ale ten, który spełnia najdonioślejsze zadanie, bo wyzwala świat od zła, jakie sprawił eon upadły, stwórca świata.

Program gnostyków polegał na zastąpieniu wiary przez wiedzę (gnozis). Gdy wiara bierze słowa Pisma dosłownie, oni dla zdobycia wiedzy tłumaczyli je alegorycznie. Alegoryczna interpretacja, traktowanie prawd wiary jako symboli, stanowi istotną cechę gnostycyzmu.

                                         Władysław Tatarkiewicz, Historia filozofii, tom 1, Gnostycy, PWN, 1995



Wyraz gnoza pochodzi od greckiego słowa oznaczającego poznanie, wiedzę, mądrość. Przedmiotem tego poznania jest wiedza tajemna. Gnoza rozwija się w ośrodkach chrześcijańskich, w Efezie, Syrii i Aleksandrii.

Zastąpienie wiary wiedzą tajemną ma na celu wywyższenie ukrytych sił naturalnych człowieka, a przez to umniejszenie boskości Chrystusa i sprowadzenie Zbawcy do roli jednego z wyjątkowych ludzi.

Obok gnozy żydowskiej istniała również gnoza syryjska z Antiochii. Nurt ten wywodził się od słynnego Szymona Maga z Samarii.

Uczniem Szymona był Samarytanin Menander, który uważał, że świat stworzyli aniołowie, będący tylko emanacją Prajedni. Między ludźmi a aniołami-twórcami panuje wrogość. Ludzie uczą się magii od Jedni, przy pomocy której zwalczają anioły. Menander, tak jak Szymon Mag, głosił konieczność zbawienia, które staje się ludzkim udziałem dzięki magii, w którą wtajemnicza chrzest udzielony przez Menandra.

System Bazylidesa, ucznia Menandra. Zło, a zwłaszcza cierpienia, które stają się udziałem człowieka, mają uzasadnienie w poprzednim życiu. Dlatego Bazylides przyjmuje preegzystencję duszy, która zdolna jest do uzyskania pełnego poznania - intuicyjnego ujęcia całej rzeczywistości. 

Gnostycy aleksandryjscy żyjący w II wieku, Karpokrates i jego syn Epifanes, głosili, że konieczna jest wszelka rozpusta. By osiągnąć zbawienie, należy wyczerpać wszelkie przejawy rozpusty.

Gnostyk Walentyn, pochodzący z dolnego Egiptu, w Aleksandrii studiował platonizm i tajne nauki egipskie, głosił że najdoskonalszymi z ludzi są pneumatycy, którzy mają doskonałą wiedzę - gnozę i są pewni zbawienia.

Walentynianie uważali, że ciało Jezusa było zjawiskowe, ożywione pneumatyczną duszą. Jezus przyszedł zbawić tylko część ludzkości, mianowicie psychików, bowiem hylicy ( z diabła rodem ) zostali z góry potępieni, a pneumatycy zbawieni są z racji swej natury. 

Marcjon był synem biskupa z Sinope. Uznawał Boga dobrego, którym jest Bóg - ojciec Jezusa Chrystusa ( Bóg Ewangelii ) i Boga Sprawiedliwego, lecz okrutnego ( Boga Starego Zakonu ).

Marcjon założył cały Kościół gnostycki z własną hierarchią. Marcjoniści działali aż do połowy V wieku. Marcjon głosił surowy purytanizm i ascetyzm. Sądząc, że cały świat materii jest dziełem złego demiurga, gnostyk odrzucał wiarę w zmartwychwstanie ciał i potępiał małżeństwo. Chrzest mogli otrzymać tylko bezżenni i eunuchowie. 

Gnostycy pogrupowali się w bardzo wiele sekt, których dzieje nie są znane. Wiemy, że najżywotniejsi byli marcjoniści. Kościół katolicki tępił ich jak karaluchy.

Koncepcja Bardesanesa: Pośród aniołów Elohima jest Baruch, który objawił się już jako Mojżesz, Herkules oraz jako Jezus. Aniołowie - eony [ siły/moce kosmiczne] powstają z boskich małżeństw (diad).

III wiek, manicheizm: dominuje myśl, że rzeczywistość jest dziełem wolnej, złej potęgi. Twórcą manicheizmu był Manes ( Mani ), który głosił swoje nauki na dworze króla Persji ( Manes Pers ), zginął uśmiercony przez perskich magów. W koncepcji Manesa pojawiają się dwaj bogowie, Bóg zły i Bóg dobry. Walka ustanie dopiero z chwilą całkowitego zwycięstwa dobrego boga. Dwie walczące ze sobą potęgi twórcze. Każdemu dziełu złego boga przeciwstawia swoje dzieło bóg dobry.

                                        Stefan Swieżawski, Dzieje europejskiej filozofii klasycznej, PWN, 2011


agencja AFI